Aktualności

Dzień zielonej doliny 24 kwietnia

22-03-2021

Temat śmieci. Temat rzeka. Złożony i pełen paradoksów. Wzbudzający szczególne emocje wraz z nadejściem wiosny, która dotkliwie odkrywa, z jaką materią mamy do czynienia. Dzikie, nielegalne wysypiska śmieci. Szpecą nasz krajobraz, niszczą bioróżnorodność, odstraszają przyjezdnych, a nam mieszkańcom wystawiają niechlubną wizytówkę. I choć temat jest niezwykle trudny, bo nierozerwalnie wiąże się z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, to jednak jest w nim kilka spraw jasnych jak słońce. Przyjrzyjmy się im.

 

Kto winny?

Mieszkańcy podejrzliwie patrzą na turystów. Turyści z lekkim niesmakiem na mieszkańców. Właściciele działek rekreacyjnych obarczają winą wędkarzy, a na samym końcu góry lodowej jest i tak gmina – bo przecież pobiera za duże opłaty za śmieci przez co „zachęca” działkowiczów do wyrzucania śmieci do lasu, bo nie karze karami administracyjnymi, bo nie instaluje monitoringu, w końcu - bo za rzadko odbiera śmieci od mieszkańców.

„Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, by gmina – by wydział ochrony środowiska – nie zrobił optymalnie dużo, by jak najlepiej rozwiązać kwestie gospodarowania odpadami; w końcu do tego został ten wydział powołany, ale proszę pamiętać, że my jako urząd musimy działać zgodnie z prawem. Ustawodawca nie pozostawił nam w tym względzie dużego marginesu swobody. To nie oznacza oczywiście, że będziemy spokojnie przyglądać się dzikim wysypiskom. Będziemy działać. Ale zawsze w granicach prawa” – mówi Agnieszka Szajna, kierownik wydziału ochrony środowiska.

Docierają do nas sugestie i pomysły zarówno tych, którym na sercu leży dobro środowiska naturalnego, jak i tych, którzy po prostu mają kilka krytycznych uwag do systemu gospodarowania odpadami. Za wszystkie Państwa głosy dziękujemy, jednocześnie jeszcze raz przypominamy i wyjaśniamy:

- gmina nie zarabia na śmieciach – system musi się samofinansować. Oznacza to, że jeśli chcielibyśmy zorganizować zbiórkę odpadów wielkogabarytowych częściej niż raz w roku, mieszkańcy musieliby za to dodatkowo zapłacić. Jeśli na taką zbiórkę wyruszają trzy ekipy, w sytuacji dodatkowej zbiórki musi wyjechać ich sześć. Ktoś musi za to zapłacić, a ustawodawca mówi wyraźnie – nie może być to gmina. Zamiast więc organizować kolejną zbiórkę gabarytów i zwiększać mieszkańcom opłatę – udostępniamy PSZOK w Nowym Modlinie, gdzie przez cały rok można oddać odpady wielkogabrytowe

- nie możemy instalować fotopułapek na gruntach nie należących do gminy, a takimi są tereny na przykład wspólnot gruntowych

- możemy naliczać kary administracyjne dla zarządców terenu, na którym zalegają śmieci. Możemy to robić, i zdarza się, że takie kary zarządca musi zapłacić. Czujemy jednak nader często, że to wysoce niesprawiedliwe – bo czy sprawiedliwe jest, by na przykład wspólnota Czarnowa zapłaciła za zalegające na jej terenie odpady, skoro nie wiemy kto je tam wyrzucił?

-  niezmiernie cieszymy się, że właściciele działek rekreacyjnych odnajdują na naszym terenie spokój, ciszę i chwile odpoczynku od zgiełku miasta. Z niektórymi znamy się od wielu lat i z radością co roku witamy kiedy przybywają na sezon wiosenno-letni, trudno natomiast dziwić się faktowi, że w organizacji systemu odbierania odpadów bierzemy pod uwagę przede wszystkim interes naszych mieszkańców. Włączenie „działkowiczów” do naszego systemu oznaczałoby znaczne zwiększenie opłaty za śmieci dla mieszkańców. Nie chcemy tego. Dlatego właściciele działek muszą podpisać indywidualną umowę z firmą odbierającą odpady. Muszą nam również ją przedstawić. „Dziś na moim biurku spoczywa ponad 1000 umów właścicieli działek do zweryfikowania” – podsumowuje A. Szajna.

 

Co możemy?

Wydawać by się mogło, że nikt nie ma interesu w tym, żeby „w tak pięknych okolicznościach przyrody… i niepowtarzalnej” - zalegały śmieci. Winni turyści? Najczęściej jednodniowi goście przywożący w plecaku stare farby, deski, armaturę łazienkową? Raczej nie. Mieszkańcy? Czy to możliwe, by ktoś chciał swoje najbliższe otoczenie, swój dom, tak zaśmiecać? Raczej niemożliwe. Wędkarze? Miłośnicy kontaktu z przyrodą, ciszy, którzy obok wędek w aucie wiozą gruz i wysypują go po drodze? Działkowicze, którzy uciekają kilkadziesiąt kilometrów od zgiełku miast, by doświadczyć prawdziwej natury, a przy okazji zostawiają na łonie tej natury zużyte opony? Nieprawdopodobne.

Niby nielogiczne a tymczasem te dzikie wysypiska powstają. To, co możemy dziś na pewno, to wraz z nadejściem wiosny je posprzątać. My ruszymy do tych porządków 24 kwietnia – zapraszamy – dołączcie do nas.

autor Agnieszka Szajna, Agnieszka Ujazda-Miedza

 

 

W ramach planowej akcji sprzątania gminy odezwaliśmy się do kilku firm odpierających odpady z propozycją charytatywnego włączenia się w akcję i odebrania zebranych przez nas śmieci. Jedyną firmą, która zadeklarowała udział był EkoZysk1 Sp. z o.o.  

Dziękujemy. 

 

Prowadzimy rozmowy z sołtysami. W najbliższych dniach udostępnimy konkretne lokalizacje, które będziemy sprzątać. 

Wspierają nas:

 

 

 

 

Kalendarz Wydarzeń

Informujemy, że Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Urząd Gminy Pomiechówek jako Administratora danych, w celu zrealizowania sprawy, w której się z nami kontaktujesz. Twoje dane będziemy przechowywać do czasu zrealizowania sprawy, w której się z nami kontaktujesz i wygaśnięcia ewentualnych roszczeń z nią związanych. Przysługuje Ci prawo dostępu do swoich danych oraz otrzymania ich kopii, poprawienia, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, wniesienia skargi do organu nadzorczego oraz do cofnięcia zgody na przetwarzanie danych osobowych w każdym czasie. Podanie danych jest dobrowolne, jednak jeżeli tego nie zrobisz nie będziemy mogli się z Tobą skontaktować, a tym samym – załatwić sprawy, w której się z nami kontaktujesz. Dane kontaktowe do inspektora danych osobowych: Justyna Wyrzykowska iod@pomiechowek.pl